- Nowy

Saint‑Joseph, który świetnie pokazuje, że ta apelacja potrafi być zarówno poważna, jak i bardzo pijalna. To w 100% Syrah z trzech parcel obsadzonych około 30 lat temu na płytkich glebach granitowych – stąd nazwa „Ziemie tuszu”: ciemny kolor, głęboki smak, czysto granitowe pochodzenie.
Indeks: FR03RHO076
Nuty czarnej porzeczki, jeżyny i czereśni z pieprzem, fiołkami, lekką nutą grafitu oraz delikatnym akcentem wędzono‑ziemistym, typowym dla północnego Rodanu. W ustach wino jest średnio pełne do pełnego, gęste i skoncentrowane, ale z bardzo świeżą, soczystą kwasowością; ma drobną, ziarnistą taninę, „mięsisty” środek i świeży, lekko kwiatowo‑mineralny finisz, dzięki czemu nie męczy ciężarem. To Saint‑Joseph, który można pić młodo dla energii i owocu, ale spokojnie odłożyć na kilka lat, żeby taniny się jeszcze bardziej wygładziły
Owoce pochodzą z trzech granitowych parcel, z ręcznego zbioru; fermentacja odbywa się w kadziach, z dość długą maceracją, a następnie wino dojrzewa w beczkach, co buduje strukturę, nie zabijając świeżości Syrah. Stylowo to świetny „most” między lżejszym, soczystym Saint‑Joseph a poważniejszym Côte‑Rôtie Vernaya – bardzo dobry materiał edukacyjny, żeby pokazać różnicę między terroir Saint‑Joseph i Côte‑Rôtie przy zachowaniu tego samego podpisu winiarz
idealny do jagnięciny i dań mięsnych z grilla