- Nowy

Georges Vernay „Blonde du Seigneur” Côte-Rôtie 2022 to wino z bardzo konkretnej historii miejsca: powstało na stromych tarasach, które na początku XX wieku… prawie porosły lasem. Vernayowie należą do tych kilku rodzin, które uratowały Côte-Rôtie przed zapomnieniem – bez nich dziś zamiast topowej apelacji mielibyśmy zarośnięte zbocza nad Rodanem.
Indeks: FR03RHO073
To klasyczna, „blondynka” wzgórz Côte-Rôtie: oparta głównie na Syrah, z niewielkim, tradycyjnym dodatkiem Viognier, który nie tyle zmiękcza wino, co dodaje mu aromatycznego „blasku”. W nosie możesz spodziewać się czarnej porzeczki, jeżyn, śliwek, fiołków, pieprzu i delikatnej nuty wędzonego mięsa; czasem pojawia się też lekko oliwkowo‑ziemista nuta, którą sommelierzy uwielbiają opisywać jako „północny Rodan w czystej postaci”. W ustach to raczej elegancja niż siłownia: soczyste, napięte, z drobną, jedwabistą taniną, świeżą kwasowością i długim, pieprzno‑owocowym finiszem – wino, które można pić młode, ale zyska kilka dodatkowych warstw po paru latach w piwnicy.
Ciekawostka: nazwa „Blonde du Seigneur” odnosi się do jasnych, granitowo‑łupkowych gleb i ekspozycji na południe – dawniej mówiono o „blond” i „brune” częściach wzgórz (jaśniejszych, bardziej delikatnych vs ciemniejszych, potężniejszych).
Przy stole to świetny partner do pieczonej kaczki, steka z polędwicy, jagnięciny z ziołami, ale też do dań, które grają na połączeniu dymu i słodyczy: żeberka BBQ, wołowy brisket, bakłażan z grilla z tahini. Jeśli chcesz zrobić mały „teatr” przy serwisie, warto pokazać, jak wino zmienia się w kieliszku przez 30–40 minut – to dobry moment, żeby opowiedzieć gościom, że stoją za nim trzy pokolenia Vernayów, a sama winnica była kiedyś na krawędzi zniknięcia.